29 lut 2016

Czerń i czerwień

Robiłam porządki w zdjęciach z zeszłego roku i natrafiłam na kilka rzeczy, których nie opublikowałam. Rok temu na Walentynki zrobiłam sznur koralikowo-szydełkowy dla jednej Pani. Sznur długi, który można nosić jako naszyjnik lub potrójną bransoletkę. Czerń i czerwień doskonale razem współpracują.







28 lut 2016

Na podbój kosmosu!

Kolejna poducha powstała na prezent urodzinowy dla 4-latka. Tym razem to rakieta kosmiczna. Ma ok 50 cm długości. Z tą poduchą namęczyłam się sporo, bo projekt, projektem ale potem trzeba to wykonać. Zdarzają mi się pomysły, które niestety potem ciężko mi zrealizować. Tak to jest, jak się chce skakać pod górę po dwa schody. Na szczęście dałam radę. Efekt mnie zadowala. Najważniejsze, że spodobał się małemu solenizantowi.



26 lut 2016

Poducha świnia i Angry birds

Szukając guzików do kotów z poprzedniego posta, wpadł mi w oczy zielony polar i od razu zaświtała myśl, żeby spróbować uszyć świnkę z Angry birds. Świnki te są bardzo śmieszne. Jak przyszło do realizacji, nagle stanęłam przed wyzwaniem przyszycia wielu warstw na siebie i obszycia każdego kawałka. Bałam się, że oczy zamiast okrągłych wyjdą mi wielokątne  :-). Na szczęście szycie już idzie mi coraz łatwiej i okazało się to dość łatwym zadaniem. A efekt? oceńcie sami. Mnie wystarczy, że moje dzieciaki są zachwycone świniorkiem. Do tego starszy (7 l.) ulepił z plasteliny całą gromadę Angry bidrs-ów a wyszło mu to tak rewelacyjnie, że sama jestem w szoku. Zrobił je całkiem sam z jakichś tutoriali, które znalazłam w internecie. Wczoraj kupiłam mu modelinę, żeby ulepił to samo i sobie wypalił, ale modelina okazała się komplentym bublem i klei się niemiłosiernie i nic się nie da z niej zrobić. Będziemy musieli zainwestować w profesjonalną, choć ta kupiona wczoraj wcale też nie była tania. Jako dumna mama wrzucam zatem i te plastelinowe wyczyny mojego syna.





24 lut 2016

Aaa kotki dwa

Nie będę się zbytnio rozpisywać. Dzisiaj kolejne dwa kotki, a raczej kotki dwie - siostrzyczki niebieskiego (TU:KLIK). Są swoim lustrzanym odbiciem i poza tym różnią się kolorem łatek. Powędrują do córeczek Pani Ani.





17 lut 2016

W objęciach tykwy

Za około miesiąc Wielkanoc. Niektórzy zaczęli maraton wielkanocnych robótek tuż po Bożym Narodzeniu. Mnie jakoś się specjalnie nie spieszyło i dopiero teraz zaczynam. Pamiętacie moje bombki cotton balls (TU:KLIK)? Powstają właśnie jajka w tej samej technice. Na razie sfotografowałam jedno. Jako podstawkę wykorzystałam część tykwy. Druga część z innym jajkiem w ciekawej kombinacji pojawi się już wkrótce.

Środek podstawy z tykwy pomalowałam na zielono. Na zewnątrz wyżłobiłam drobne rowki, pomalowałam na żółto i przetarłam te rowki na zielono dzięki czemu powstał ciekawy efekt. W to wkleiłam jajo pomalowane na żółto.Jajo wisi nieco w powietrzu opierając się na bocznych krawędziach tykwy. Niestety nie miałam cierpliwości i nie udało mi się tego ująć na zdjęciu. Całość ma ok 15 cm wys i 10 cm średnicy.




Pracę zgłaszam na wyzwanie "wiosenne koronki" w Szufladzie.  Dla mnie pojęcie koronki jest rozległe i kojarzy się z czymś np tkanym, lekko przezroczystym. Stąd zgłoszenie.

15 lut 2016

Robot

Hej to ja-ROBOT! Opowiem Wam coś o sobie:



Czasem wspinam się na góry...



...potem leniuchuję po takiej wspinaczce...


... lub podziwiam kratery...


 ...jestem romantyczny: "Czekam na Ciebie Kochanie"...


...Cheers! na zdrowie, nie ma to jak granulowany olej silnikowy...


...lubię breakdance...


...a po wysiłku zjeść co nieco...


...potem można poleżeć "plackiem"...


...lub w cieniu parasola odpocząć...


...a najlepiej na piasku z drinkiem z oleju.  ;-)


A teraz dodam coś od siebie, bo tyle miał do powiedzenia robot, że to jest właśnie maskotka dla mojego trzeciego maluszka. Pozdro ;-)

Robota zgłaszam na wyzwanie kolorystyczne do Klubu Twórczych Mam. 



Muu...poduszki

Po obiadku najlepsza jest drzemka lub małe "pół godzinki dla słoninki". Wie to każdy przedszkolak, który chcąc lub nie chcąc odpoczywa po obiedzie w przedszkolu. A do odpoczynku najlepsza jest miękka podusia. Jako że moje przedszkolaki potrzebowały takich poduszek, to dałam im takie, jakie miałam w domu ale najpierw uszyłam  im poszewki z zabawnego materiału w krówki. Powstały już dawno ale nie zdążyłam ich we wrześniu sfotografować dlatego teraz, gdy przyszło do ich prania, mogłam dopiero im strzelić fotki.





Do tego jeszcze w klimacie około walentynkowym dorzucam moje okno udekorowane sercami z papierowej wikliny w kolorach fioletu i bieli.



10 lut 2016

Podusie

Dwie poduszki powstały całkiem przypadkiem. Uszyłam zielono-niebieskie wnętrze. Na czarną poszewkę wykorzystałam resztę z dużej czarnej poszewki.  Poduszka ma nietypowy wymiar bo ok 70 na 30cm. Wypchałam ją kulką silikonową dlatego jest mięciutka i stanowi fajną podporę pod plecy lub po  prostu pod głowę. Zamka sama nie wszywałam póki co. Wykorzystałam ten, który był.





Druga podusia powstała dziś spontanicznie na szybko dla koleżanki syna. Serducho uszyte jest z miękkiego materiału i wypchane równie przyjemnie. Takie wypełnienie nie dość, że nie brudzi, nie sypie się to jeszcze jest antyalergiczne  i można je prać nawet w 95 stopniach.