18 sty 2016

Połamane drzewa i co z tego wynikło

W dzisiejszym poście będzie mała zbieranina różnych różności.

Punktem wspólnym jest drewno. Pierwszym jest gałąź wierzby  mandżurskiej. Drzewo to ma niesamowity przyrost roczny poskręcanych gałęzi w związku z czym trzeba je regularnie i dość mocno przecinać bo inaczej wygląda jak rozczochrana. Z takiej to wierzby trafiły do mnie gałęzie. Jedna czekała aż 1,5 roku w kącie balkonu aż wymyślę co z nią zrobić. Przy okazji robienia choinek z papieru wpadłam na pewien pomysł: gałąź zalałam w doniczce gipsem budowlanym i pomalowałam białą farbą. Dzięki temu powstała ciekawa ozdoba. Jako że jest zima i okres okołoświąteczny, ozdobiłam ją różnymi przedmiotami: serduszkami, które dostaliśmy w prezencie oraz zrobionymi własnoręcznie: białymi i niebieskimi cotton balls, złotą i srebrną gwiazdą z rolek po papierze toaletowym oraz małymi szyszkami, które wykonałam...ze starych nasion tykw pomalowanych na złoto (w końcu nic nie może się zmarnować). Zawisły na niej również lampki LED ale niestety zawiodłam się na nich bo dają tragicznie słabe światło- w zasadzie widać je tylko odrobinę wieczorem. Ciekawe ile ludzi nabrało się na ten rodzaj lampek za kilka zł.. Jak przyjdzie Wielkanoc powieszę na tej gałęzi inne ozdoby a w ciągu roku też coś na niej zawiśnie. 



 Kompozycję zgłaszam na wyzwanie do Klubu Twórczych Mam pt.: "Ogród zimowy".

Następnym kawałkiem drewna, które czekało na pomysł około pół roku, był kawałek kory, który zabrałam do domu, gdy na wiosnę była wichura i połamało wielkie drzewo w parku. Ponieważ nie przyszło mi nic innego na myśl, tylko zawieszka, obcięłam nierówne ostre krawędzie i pomalowałam.


Na koniec też coś w temacie drewna, a mianowicie zdrewniałe tykwy. Tyle na razie wyschło. Po lewej widać te nieoczyszczone, po prawej już po kuracji upiększającej. Niestety choć wysiałam je dość wczas  i miały dużo czasu, wiele z nich ma bardzo cienką skorupę nie wiedzieć czemu. Czekam jeszcze na wyschnięcie największych okazów. Ale i tak już wiem, że będę musiała zaopatrzyć się od kogoś innego w kilka tykw.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pisania komentarzy