29 wrz 2014

Memo-tykwa

    W pudełku mam kilka maleńkich tykw. Leżały sobie, a ja nie bardzo miałam pomysł na to, jak je wykorzystać. Dwie jakiś czas temu ozdobiłam koralikami tworząc nietypowe puzderka na biżuterię ( można je obejrzeć TU i TU). Jako, że każda tykiewka ma inny kształt, zazwyczaj niesymetryczny, dlatego szukam sposobów na ich wykorzystanie.

    Tym razem przyszedł mi na myśl taki stojaczek-przypominaczek. Mała tykwa wygląda dość oryginalnie na biurku i rzuca się w oczy choć kolorystycznie jest stonowana. Można sobie w niej umieścić swoją wizytówkę i odwrócić do kogoś (jeśli stałaby na biurku w pracy) lub włożyć karteczkę z przypomnieniem np. o jakimś ważnym spotkaniu. Jako podstawkę posłużył mi niepotrzebny fragment  wycięty z dużej tykwy. Całość jest razem sklejona. Tykwa została pomalowana i ozdobiona techniką decoupage oraz polakierowana bezbarwnym lakierem. Widać na niej bardzo ciekawy zabytkowy telefon, a słowo "halo.." ma nam zwrócić uwagę nie tyle na telefon ile przede wszystkim na to, że coś ważnego znajduje się na kartce włożonej w memo-tykwę.







    W tym tykwowym poście wrzucam również zdjęcie tykwy-doniczki, w której na początku lata zasadziłam piękne kwiaty (post o tej doniczce znajdziecie TU). Przyznam, że właśnie kwiaty spowodowały, że ta doniczka stanowi na prawdę nie lada ozdobę na naszym balkonie. 



    I na sam koniec zdjęcia sprzed kilku tygodni moich tegorocznych tykw, które strasznie powoli rosną. Trzy z nich mam już w domu ponieważ kilka pędów uschło i musiałam zebrać już owoce, ale że to dość wczas, dlatego są słabo zdrewniałe i schną zbyt szybko. Może chociaż podstawę uda mi się jakoś uratować. Największa tykwa i tykwy-kulki są jeszcze na krzaczkach i mam nadzieję, że zdążą dobrze zdrewnieć przed przymrozkami. Tak jak napisałam, zdjęcia są sprzed kilku tygodni i owoce na nich pokazane są obecnie większe.




26 wrz 2014

Kolory lata

Za każdym razem kiedy zrobię coś pracochłonnego mam odrobinkę dość i się zastanawiam, po co to wszystko, i po co tyle roboty? Dlatego żeby odetchnąć od pracochłonnych robótek przysiadłam ostatnio i...tak powstało kilka par niezbyt pracochłonnych kolczyków. Kolorowe oczka, podobne do takich, które już kiedyś TU prezentowałam oraz "oczkowa" bransoletka w fioletach, kolczyki w paski i z ceramicznych koralików.  Koraliki-oczka są zabawne i mają bardzo fajne kolorki, a co do ceramiki, to nigdy dotąd nic z niej nie robiłam ale te skromne kolczyki pokazały mi, że ceramika w formie biżuterii może być bardzo przyjemna dla oka.







15 wrz 2014

Skromnie i elegancko

Pfuu, pfuu..Muszę tu nieco odkurzyć. Tyle się dzieje ostatnio wokół mnie, że ostatnią rzeczą na którą mam czas to blog. Dzisiaj się zmobilizowałam i porobiłam trochę zdjęć nowościom. Część z nich pokazuję już dzisiaj, część będę systematycznie umieszczać w najbliższym czasie.

Na początek skromny komplecik ale bardzo elegancki. Dostałam w zeszłym roku od firmy Preciosa Ornela jeszcze maleńkie pudełko z koralikami, które sobie tak leżało i nie mogłam znaleźć dla nich zastosowania. W końcu jak się wzięłam do roboty, to powstał naszyjnik oraz kolczyki.  Wszystko wykonane jest (poza perełką) z koralików Preciosa. Mam jeszcze w zanadrzu zrobioną jedną taką większą rozetkę, którą być może przeznaczę na pierścionek. 

Wzór, który wymyśliłam dla większej rozetki sfotografowałam w trakcie wykonywania i zaczęłam robić tutorial, ale przy obrabianiu zdjęć jak na razie zrezygnowałam gdyż przysłane przez Preciosę koraliki nie miały podanej nazwy. Przeszukałam cały ich katalog i nic! Jeśli ktoś z Was wie jak nazywa się ten rodzaj koralika, to poratujcie! Będę mogła wtedy opublikować mój tutorial. Z wyglądu jest to kula ścięta z trzech stron, także tworzy w przekroju coś podobnego do trójkąta z lekko ściętymi rogami.

Do kompletu pasuje również bransoletka zrobiona z perłowych kulek i drutu pamięciowego. Kilka perełek jest przywieszona luzem na druciku do głównej konstrukcji, a końcówki zostały efektownie zakręcone, co by koraliki nie spadły a ręka nie została pokaleczona. Bransoletkę można nosić do kompletu z naszyjnikiem i kolczykami lub osobno. Koraliki można również dowolnie przesuwać i co ważne, bransoletka będzie pasowała na każdą rękę.